O wyborze metody usuwania nieczystości z naszego domu decydują względy ekonomiczne i rzadziej praktyczne. Najtaniej, najwygodniej i najszybciej jest podłączyć dom do kanalizacji. To jednak dotyczy zaledwie 3 proc. gospodarstw. Choć sukcesywnie rozbudowywana jest infrastruktura ściekowa, wskaźnik skanalizowania jeszcze długo nie będzie nawet przyzwoity. W takim sytuacji polecany jest żelbetowy bezodpływowy zbiornik szczelny, czyli szambo betonowe. Droższa jest przydomowa oczyszczalnia ścieków. Jeżeli chodzi o koszty eksploatacyjne, lepiej prezentuje się szambo ekologiczne. Wydatek na inwestycję zwraca się po dwóch latach użytkowania. Opróżnianie szamb betonowych i każdych innych w układzie zamkniętym (plastikowe, żelazne) musi następować co 10-14 dni. Powód prosty: po tym czasie zaczynają się procesy gnilne, wytwarza się nieprzyjemny gaz. Przy założeniu, że jedna osoba produkuje dziennie 150 litrów nieczystości, można łatwo obliczyć, jak wielkiego pojemnika potrzebujemy. Dla czteroosobowej rodziny będzie to zbiornik o pojemności 8,5 m sześc. W związku z tym koszty eksploatacyjne są wyższe (przyjazd beczkowozu to ok. 100 zł, czyli ok. 2400 zł rocznie). Tymczasem osadnik w przydomowej oczyszczalni ścieków czyścimy co rok, dwa. Przy okazji wymieniamy też filtr. Co mają zrobić właściciele posesji, którzy wiedzą, że ich gospodarstwa zostaną niedługo przyłączone do kanalizacji? Czyszczenie szamb pod ciśnieniem pozwoli zaadaptować je jako zbiornik na deszczówkę albo wymontować i sprzedać. sztukateria druk cyfrowy |